Ładna pogoda sprzyja porządkom. Dziś padło na małe sprzątanie w kurniku. Od jakiegoś czasu sporo było wilgoci, więc i w kurniku i w całej wolierze na próżno było szukać czystości i miłego zapachu. Czas to ogarnąć.
Zgrabiliśmy wszystkie niedojedzone resztki z podłoża woliery i wymieniliśmy słomę w kurniku. Usunęłam też stary karton, w którym przyjechała jedna partia kur, a który zostawiłam wcześniej na wszelki wypadek (nie do końca potrafię wytłumaczyć po co, jednak teraz kury zaczęły go dziobać i chyba zjadać, więc zabrałam, żeby od tego kartony się nie pochorowały).
Dziś poza standardową paszą kurki dostały do jedzenia gotowane i roztłuczone ziemniaczki, w planie mam też pozbieranie pokrzywy, bo jeszcze co nieco na działce rośnie, ale muszę poczytać czy i jak trzeba ją przygotować.
Kurki chyba zadowolone, odwdzięczyły się dziś na razie czterema jajeczkami 🙂